Uff, dotarłam wreszcie :)))
Spóźniona, niestety, ale prace są.
Dwa skarpetkowce o wymownych imionach:)
Ja szyłam i wypychałam w asyście córek.
Potem starsza córa zrobiła im oczka i naszyła nosy .
Teraz Żarówa i Potwór śpią smacznie wtulone w moje pociechy:))
Proszę o wybaczenie - jakość zdjęcia jest fatalna :/
A tak ciut na poważnie :P, to zabawa przy tworzeniu skarpetkowców była świetna:))
Dziewczyny, które szyły podobne stwory według wzoru - zauważyłyscie, że one mają po 2 pupki?:)))
Oczywiście do momentu naszycia oczu :PPP
Buziole :***


