Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 czerwca 2013

Na szaro...

Przy zaczynającym się przemieszczać maluchu potrzebowałam czegoś miękkiego, grubaśnego i dobrze izolującego do podłozenia pod brzuszek dziabąga. W ten sposób powstał kocyk składający się z mięciutkiej i sliczniutkiej flaneli (dziękuję Helence!) oraz ociepliny i bardzo puchatego materiału kocykowego (dziękuję Peli). Popatrzcie jaki puchaty wyszedł!!


Koc jest puchaty i całkiem spory- jakieś 100 x 150 cm. Moze służyć za kołderkę- baaardzo cieplutką, mate do zabawy i izolacje przed zimną podłogą lub gorącym piaskiem . ;)

No i tym sposobem mam kolejną rzecz do uzupełnienia miesięcy wyzwania 12/12 edycja 2012 (wstyd, oj wstyd!!). Tym razem Październik:  - kocyk/pled oraz Sierpień: - torba -mata plazowa lub coś na plaze

poniedziałek, 28 maja 2012

Z tworzonka, czyli świeczka dla ambitnych




Majowe wyzwanie było dla mnie wyzwaniem no takim że ho ho. Ambitnym! Z patchworkiem się zakumplowałam ostatnio, a naoglądawszy się cudeniek uszytych sposobem PP (Paper Pieced) zapragnęłam i ja zmierzyć się z tym zadaniem. Wybrałam świeczkę bo: była tematem majowym i... miała tylko 8 elementów. Na początek wystarczy. Technika bardzo mi się spodobała, na pewno się teraz w niej rozszyję z przyjemnością.
A świeczka? (bo to JEST świeczka, ambitni z dobrymi chęciami świeczki się tam dopatrzą ;) ) - przyda mi się do jakiejś bożonarodzeniowej dekoracji.

sobota, 14 kwietnia 2012

Lutowo/marcowo w kwietniu

Jestem bardzo do tyłu z ostatnimi wyzwaniami. Obiecuję solennie, że torebkę uszyję w kwietniu!

Miałam problem z tymi kapciami i serduszkiem. Zrobienie tak poprostu serduszka jest dla mnie niezbyt pociągającym zadaniem. Lubię gdy coś co robię ma jakiś cel. To samo z kapciami, sama mam ulubione drewniaki, więc inne kapcie mi nie potrzebne, a dzieci kapciami gardzą…. I masz babo placek.

W końcu jednak wykorzystałąm obydwa wyzwania w jednym projekcie. Papcie mają nieco inne zastosowanie a serduszko jest zainspirowane tym walentynkowym AniFin. Obydwa ozdabiają pokrowiec na maszynę do szycia, który możecie w całości zobaczyć na moim blogu.

IMG_9170 IMG_9185IMG_9179

wtorek, 24 stycznia 2012

Bernina–Igielnik (czyli poduszka na igly :))

Brakowało mi bardzo weny do tego wyzwania. Parę razy do niego podchodzilam, niestety za każdym razem z mizernym efektem. Aż tutaj, przedwczoraj wieczorem wpadł mi do ręki kawałek filcu a do głowy pomysł, żeby sobie uszyć igielnik w kształcie maszyny do szycia. Jako, że jestem szczęśliwą posiadaczką Berniny 830 Electronic to na maszynie wyszyłam właśnie tą nazwę.


Prezentują ją tutaj jako poduszkę bo może służyć jako igielnik = poduszka na igły i szpilki :) 


IMG_8463_thumb[2]

wtorek, 15 listopada 2011

Ocieplaczy sztuk dwie

IMG_7743

No bo jedna na niewiele się przyda. Ciepluchne i przytulne rękawichy na jesienne słoty i zimowe mrozy zrobione ze sfilcowanego swetra.

Po instrukcję jak je zrobić zapraszam tutaj.

IMG_7703

poniedziałek, 31 października 2011

Październikowy chustecznik na ostatnią (dosłownie) chwilę

No ale ważne, że udało mi się zdążyć jeszcze w październiku!

Zrobiłam pokrowiec na duże pudełko z chusteczkami. Pudełko wkłada się górą a boki sa zapinane na guziki. Robi się go szybko i bezproblemowo.

IMG_7621IMG_7643

czwartek, 9 czerwca 2011

Organizer torebkowy

Zrobilam sobie organizer do torebki. Szyło się go świetnie i służy mi wspaniale.
Po więcej zdjęć zapraszam do tej notki




wtorek, 31 maja 2011

ostatni dzwonek

Czy ktoś wie gdzie sprzedają wolny czas?
ja mam go coraz mniej...
wczoraj w nocy zdekupazowałam i uszyłam okładkę na notes dla wujka.
Wujek od jakiegoś czasu odnajduje się w poezji...
w czwartek ma odczyt
więc taki grubaśny notes na nowe wiersze pewnie mu się przyda
motyw na okłądce jest zdekupazowany i obpikowany
a okladka uszyta na wyczucie bez jakiś wskazówek
na etykiecie z przodu napiszę jakiś tytuł









Posted by Picasa

sobota, 28 maja 2011

Zielono-żółta łąka

Wreszcie dzięki naszemu Projektowi udało mi się zrobić planowaną od dawna okładkę na kalendarz. Powstała z resztek materiałów, tasiemki i flizeliny. W środku są kieszonki, jest też mały ozdobny rożek.


Może nie jest to najpiękniejsza okładka, ale jestem z niej zadowolona i liczę, że będzie mi dobrze służyć.

poniedziałek, 23 maja 2011

Pasiasta okładka.

I tym razem trudno było zasiąść do wyzwania. Nie to,że nie chciało się, ale dlatego, że mam masę zajęć na uniwersytecie i lista rzeczy do zrobienia mam bardzo długą;-)

A oto mój kalendarz w nowej szacie.



Więcej zdjęć i informacji o okładce tam można poczytać;-)

niedziela, 22 maja 2011

Uciekaj myszko do dziury…

Tym razem będę pierwsza :) Zrobiłam okładkę na zeszyt do rysunków mojej córki. Zeszyt jest ze sprężynką i dlatego okładka to tak naprawde dwie osobne części by można było nadal swobodnie przekręcać kartki. Do uszytej okładki przyszyłam zalaminowane obrazki mojej dziewczynki. Pochodzą one z tzw. okresu czerwonego, kiedy to dziewczę z pasją rysowało po czerwonych kartkach. Wszystkie elementy pochodzą z jednego rysunku. Dla ułatwienia podam, ze to zwierze na tyle okładki to mysz.

IMG_4506  IMG_4511

IMG_4515

niedziela, 27 marca 2011

Makatka wazonowa

A oto i moja, dość luźna swoją drogą, interpretacja naszego marcowego projektu. Ponieważ brakowało mi zwykłych materiałów w zdecydowanych kolorach, zwróciłam się w stronę filcu:). Wiosenny ogród zainspirował mnie wykorzystania motywów takich jak żonkile i hiacynt (to to niebieskie miało być). Przy okazji przeszłam chrzest bojowy w pracy z vlisofixem (uklejając przy tym pół deski do prasowania i kilka kwiatków;)) i naszywaniem aplikacji. Moja droga maszyna buntowała się trochę z powodu warstw różnych grubości, a i zakręty dalekie są od perfekcji. Lamówkę za to cięłam i przyszywałam głównie na oko. Wszystko to składa się na unikalny efekt artystyczny. Jestem z siebie dumna, bo przyznam, był to najtrudniejszy jak dotąd projekt.
A tak przy okazji (no lepiej późno...) : Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kobiet moje panie!
Wasze prace urzekły mnie jedna po drugiej:)
Tak trzymać!
Udanej wiosny!

czwartek, 17 marca 2011

Pojemnik z bukietem -marzec

Marcowy bukiet w wazonie szyty był na grubym lnie ręcznie tkanym.Dostałam kiedyś kawałek takiego materiału od koleżanki.Czułam że do czegoś się przyda i doczekał się .Ozdobiły go kolorowe kwiatki z filcu.Wazon powstał ze starej poszewki a serwetka z resztki materiału.Aplikację robiłam pierwszy raz i ręcznie.Elementy z filcu przyszyte są fastrygą,wazon krzyżykami i wypchany ocieplinką,serweta ściegiem dzierganym.
Początkowo nie miałam pomysłu co z takim obrazkiem zrobić,ale podejrzałam Tutaj jak się szyje pojemnik z materiału na różne rzeczy.Zaryzykowałam i uszyłam sobie pojemnik na zaczęte robótki -bardzo się przydał.Wewnętrzna część pojemnika jest uszyta ze sztywnego płótna,wywinięta i ozdobiona koronką.
Na blogu Ani znalazłam tutek na śmietniczkę szyciową bardzo przydatna rzecz -może uszyjemy coś takiego co Wy na to?

środa, 16 marca 2011

Torba Tijgertje


Jak widać, zadanie marcowe okazało się nie lada wyzwaniem.
Na zachętę pokazuję przecudnie wiosenną torbę zainspirowaną naszym marcowym wzorem. Tijgertje wprawdzie nie przyłączyła się do naszego wyzwania, ale jak widać, na załączonym obrazku, aplikację zrobiła i pozwolila mi ją tutaj pokazać.
Więcej zdjęć można zobaczyć na RiO.

sobota, 12 marca 2011

Pstrokaty bukiet

 

Mój bukiet nie jest identyczny ze wzorem bo musialam go pomniejszyc, a robilam to ‘na oko’. Nie mniej jednak mnie sie podoba ;)

IMG_3691

środa, 16 lutego 2011

z decoupage na froncie

zmordowałam i ja
wszystko szło fajnie aż do lamówkowego etapu
z pokorą w sercu przyznaję, ze nie umiem wykańczac lamówką
nie umiem ale się nauczę - obiecuję :):)
ale cieszę się ze podołalam
acha
a motyw przedni to decoupage na tkaninie
wyszedł fajnie - zadowolona jestem
nie wiem czy bedzie spełniał swoją rolę we wspołpracy z goracymi garnkami ale... nie posiadam garnków z gorącymi uszami hihihi - wiec rękawica będzie ozdabiać (wiem lamówka szpeci) moją kuchnię :)



Posted by Picasa