Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grudzień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grudzień. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 stycznia 2013

Finito

 Trochę spóźniona melduję, że ostatnie zadanie wykonane ;)
Stary kalendarz otrzymał nową okładkę.
Przed liftingiem wyglądał tak
Zmienił kolor, dostał kilka ozdóbek i teraz wygląda tak

poniedziałek, 31 grudnia 2012

wrzesień + listopad + grudzień...

... = skończyłam  ;)
A zatem, rzutem na taśmę prezentuję zaległości:
- wrześniowy domek wykonany z tekturowego pudła po sankach
- listopadowy świecznik - zrobiony z puszki po tuńczyku, oklejonej sznurkiem
- i w końcu - grudniowy kalendarz na 2013: mam 2 warianty - na tablicy kredowej albo na tablicy korkowej - ten zrobiłam z tekturek z próbkami kolorów farb z supermarketu budowlanego :)
Dziękuję za towarzystwo innym osobom biorącym udział w projekcie, było to bardzo fajne i inspirujące doświadczenie!

wtorek, 18 grudnia 2012

Niesforny kalendarz

Na wstepie to już chyba mój oststni post w projekcie 12/12 mam wielką nadzieję że i kolejny rok przyniesie nową zabawę i znów będę mogła Wam Towarzyszyć.
Co prawda przyznam się ze zawaliłam kilka terminów ale jak obiecałam tak przed końcem grudnia udało mi się to jakoś okiełznać.
A teraz podziękowania dla Was za inspiracje, piękne prace jakie mogłam oglądać, poznanie Waszych ciekawych blogów i to że spróbowałam, spróbowałam np szydełkowania i wiem że nie umiem tego robić i to nie dla mnie. Spróbowałam uszyć kapcie i o dziwo dało się je nosić, sama nigdy bym nie spróbowała bo bym twierdziła że nie umiem.
Dlatego dziękuję wszystkim którzy pokazywali tu swoje prace i komentowali i zaglądali i byli.

A teraz mój kalendarz, wymyśliłam by był w formie niesfornej, troszkę miał być krzywy i garbaty i z humorem i w sumie nie wiem czy moje założenia oddają to co powstało

I tym oto niesfornym kalendarzem kończę projekt 12/12.
Dziekuję

środa, 12 grudnia 2012

Kalendarz tablicowy.

Witajcie!
A ja już z grudniowym wyzwaniem się pojawiam - (listopadowe jeszcze mi zostało, na razie leży i czeka na lepsze czasy do robienia zdjęć). Mój kalendarz - bardzo jest uniwersalny, może być na każdy rok ;) - wyzwaniowo miał być na 2013 , ale na razie funkcjonuje w wersji grudniowej 2012:


Farba tablicowa, kawałek ściany i trzy drzemki Basi (w trzy dni oczywiście ;) ).


A tu niedoścignione marzenie i inspiracja:





Ściskam zimowo!
M.

sobota, 31 grudnia 2011

Moj ostatni projekt….

W przeciwieństwie do poprzedniczek zrobiłam bardzo skromniutka ozdobę świąteczną. Była gotowa już dawno temu, ale czekałam z pokazaniem, aż dotrze do adresatki. Niestety do tej pory nie dotarła…

IMG_8153IMG_8163

niedziela, 25 grudnia 2011

Bombki cekinowe

Bombki cekinowe robione przez moją Córkę z moją małą pomocą.Powstały jako prezenty dla rodziny :]


Tym samym to mój ostatni projekt 12/12 :].Może skusimy się na kolejny rok:]
Wesołych świąt!

anita się nudzi

czwartek, 22 grudnia 2011

Bombka według Arne i Carlosa

Na początku przymierzałam się ochoczo do wykonania bombek za pomocą pradawnej japońskiej sztuki składania papieru ale nie mogłam w domu znaleźć kleju, żeby połączyć elementy:).
W pewnym momencie na wystawie sklepowej zauważyłam książkę "Kerstballen breien met Arne en Carlos"


(wygóglujcie sobie koniecznie okładkę!) i chyba pod wpływem tej oto okładki, po prostu musiałam ją zakupić i spróbować tego nowego
hiper-trendu.

Dawno już nie robiłam niczego na pięciu drutach, więc co prędzej wysłałam męża po bambusowe kijki (siebie musiałam wydelegować do pracy) w zamian obiecując, że pierwsza bombka będzie z reniferem.
Dłubanie z Arne i Carlosem zajęło mi ponad dwa wieczory i przypłaciłam to sporym bólem mięśni w różnych częściach ciała, ale opłacało się, bo bombka wyszła urocza.
A to tylko jeden z 55 wzorów i zawsze można jeszcze samemu sobie inny jeszcze wzorek rozrysować. Sama książka bardzo sympatyczna i nastrojowa, a Arne i Carlos oprócz bombek projektują także ubrania w norweskie wzory.

środa, 21 grudnia 2011

Szydełkowa

Z braku czasu na jakiś fajny projekt zrobiłam na szybko, taką szydełkową bombeczkę .
I już ma swoje miejsce na choince :-)

sobota, 17 grudnia 2011

Bombki po raz drugi

Bombkowo się uaktywniłam... To chyba magia świąt tak na mnie działa ;)))
Powstał drugi karczoch. Mozolna to praca, zwłaszcza, że nie tasiemek używałam, lecz skrawków materiałowych "dostanych" z zaprzyjaźnionej pasmanterii :) Baza znów własnoręcznie wyskrobana. Po remoncie zostały skrawki styropianu, więc po co kupować gotowce ;P
 Udało mi się też wykonać coś, co chodziło mi po głowie już jakiś czas... Strasznie podobają mi się te mini miasteczka zamknięte w akrylowych bombkach. W moim mieście nie można takich zostać, a że na internetowe zakupy jakoś się nie złożyło, to wykorzystałam starą żarówkę...
 Tekturowy domek, dwie "choinki", troszkę waty, brokatu i... już
Oj nababrałam się przy tym, ale już myślę nad kolejną, lepszą wersją :)

niedziela, 11 grudnia 2011

Grudniowo- bombkowo

To ja dzisiaj tak oficjalnie grudzień zacznę :)
Wyzwaniem na ten miesiąc jest stworzenie bombki, jakąkolwiek techniką.
Dla ułatwienia stronka z tutkami:
http://www.tipy.pl/tag6977,bombki-choinkowe.html 


Udało mi się wyprodukować pierwszego w życiu karczocha. Koślawy trochę, ale mój własny, nawet kulkę sama ze styropianu wyskrobałam ;) 


W planach mam jeszcze miasteczko w żarówce, tylko czekam na jakąś przepaloną "bazę" :D