wtorek, 26 lutego 2013

Ramka zapomniana

 Dawno zrobiona ,podczas jesiennej szarugi. Czekała na słonko by fotkę zrobić, i czekała... i czekała, aż o niej zupełnie zapomniałam :(
Rameczkę zmieniałam wspólnie z córcią ,ze wściekle różowej  na tęczową. W zasadzie ja tylko trochę pomagałam. Użyłyśmy masy papierowej i zwykłych farbek .
Przed :
Po:
Ps...
Jeszcze dwie prace najtrudniejsze mi zostały,makatka i kalendarz..może do końca roku sie wyrobię :)
Pozdrawiam wszystkich serdecznie .


poniedziałek, 25 lutego 2013

Kwietniowa torba np na plażę czyli twardo nadrabiam zaległości :)

Moje torby szyte były jako prezenty dla pań przedszkolanek z grupy córci. Torby sa pojemne więc bardzo dobrze nadają się do zabierania na plażę :D
Przód ozdobiony jest naprasowanym rysunkiem wykonanym przez wszystkie dzieci, a aby torby się nie myliły mają na górze inne stebnowania- w końcu poszalałam z ozdobnymi ściegami.

No, został mi jeszcze...kocyk do obfotografowania i mata, która "obskoczy" kilka miesięcy, ach i kalendarz, no i kapcie trzeba zrobić. ;)

sobota, 12 stycznia 2013

Finito

 Trochę spóźniona melduję, że ostatnie zadanie wykonane ;)
Stary kalendarz otrzymał nową okładkę.
Przed liftingiem wyglądał tak
Zmienił kolor, dostał kilka ozdóbek i teraz wygląda tak

wtorek, 8 stycznia 2013

Nadrabiam cz.1

Tak jak obiecałam próbuję nadrobić zaległości. Dziś cz. 1. Nie będzie po kolei bo jak chyba każdemu niektóre zadania bardziej przypadły mi do gustu a niektóre mniej :)
Luty - serduszko

Kwiecień- torba, torebka.
Początkowo miałam ochotę uszyć sobie torebkę ale doszłam do wniosku, że nie jest mi potrzebna bo choć podobają mi się takie torby to nie za bardzo do mnie pasują. Postanowiłam uszyć sobie kosmetyczkę bo to planowałam już dawno. Jakby nie patrzeć to taka mini kopertówka :)


Lipiec- ramka, album
U mnie to album na zdjęcia z przygotowań i ze świąt przygotowany dla koleżanki. Poniżej kilka stron.






Sierpień- coś na plażę
Uszyłam worek na kremy do opalania. Bo zawsze gdzieś się zawieruszają :)


Wrzesień- domek
Stworzyłam zawieszkę, haftowaną krzyżykami na lnie. Wzór mojego pomysłu powstawał na bierząco podczas haftowania.



Na dziś to koniec. Kolejne prace za kilka dni.
Do zobaczenia
edyta350

sobota, 5 stycznia 2013

Po czasie

Spóźniona jestem, ale może w styczniu uda sie nadrobić.
Wyszywałam wzór z domkiem. Łatwy wzór, ale domek na nim jest.
Wykorzystać go chciałam na różne sposoby.
 Najpierw miała być torba na świąteczne zakupy - nie zdążyłam.
Potem woreczek na klucze - tez nie wyszło
W końcu dzisiaj nocą uszyłam okładkę na zeszyt.

Domek jest, więc ufam że praca wrześniowa zostanie mi zaliczona .
Proszę nie patrzeć na krzywe szwy;-(

poniedziałek, 31 grudnia 2012

Dałam ciała

Rok się kończy więc u mnie czas na małe podsumowania. Przystępując do tego projektu miałam ogromny zapał do wykonania wszystkich zadań. Niestety, moje plany zostały bardzo zweryfikowane i skończyło się na styczniu. Porażka na całej linii. Najgorsze jest to, że właściwie wszystkie zadania miałam przemyślane i doskonale wiedziałam co chcę zrobić. A nawet kilka było zaczętych...
Ale do rzeczy. Kilka dni temu stwierdziłam, że jednak bardzo źle czuję się z tym niewywiązaniem się z zabawy i zaczęłam kończyć zaczęte projekty. Czasu trochę brakło ale myślę, że w ciągu najbliższego tygodnia będę mogła pokazać Wam zrealizowane zadania.
Pozdrawiam i życzę Szczęśliwego Nowego Roku.

wrzesień + listopad + grudzień...

... = skończyłam  ;)
A zatem, rzutem na taśmę prezentuję zaległości:
- wrześniowy domek wykonany z tekturowego pudła po sankach
- listopadowy świecznik - zrobiony z puszki po tuńczyku, oklejonej sznurkiem
- i w końcu - grudniowy kalendarz na 2013: mam 2 warianty - na tablicy kredowej albo na tablicy korkowej - ten zrobiłam z tekturek z próbkami kolorów farb z supermarketu budowlanego :)
Dziękuję za towarzystwo innym osobom biorącym udział w projekcie, było to bardzo fajne i inspirujące doświadczenie!

Kalendarz 2013 - wersja planowa




Ja generalnie nie korzystam z typowych kalendarzy. Jakoś dla mnie dzień jak codzień ....bo czy dzieci biorą pod uwagę że jest niedziela ?? i że mama mogłaby się ponudzić w łóżku - nie ma szans - trzeba stado ubrać , nakarmić itp...ale żeby choć czasem zrobić coś dla siebie - robię sobie taki kalendarz - wycinam 12 karteczek, na jednej stronie piszę miesiące, a na drugiej ich stronie - i nie wiem pod jakim miesiącem - piszę zadanie do wykonania - co chcę, na co mam ochotę co mi zrobi przyjemność i choćby miało się palić i walić to w danym miesiącu muszę to zrobić. Np: Wyszło mi że w maju pójdę do kina, a w czerwcu w końcu kupię sobie te buty na  które poluje już stanowczo za długo :)

czwartek, 27 grudnia 2012

Listopadowe światełko

na grudniowe wieczory.. Czyli mój świecznik ze spóźnionymi życzeniami :

Wszystkiego co najlepsze dla całej ekipy 12/12 
z okazji Świąt i nadchodzącego Nowego Roku!!!

Świecznik wykonany z modrzewiowych szyszek i sztucznych kwiatków, a w nim świeca pachnąca miodem:)

Na dokładkę- kocyk (nareszcie doczekał się zdjęcia) :D


sobota, 22 grudnia 2012

Światełko

Uzupelniam zaległości , może zdążę do końca roku z wszystkimi .
 Dziś praca, która miała być w listopadzie, czyli świecznik /latarenka . Użyte zostały dwa rodzaje wstążek  ,papierowa serwtka i przezroczyste pudełeczko po mini bombkach . W dzień wygląda tak :
a wieczorem ...


Takie małe światełko jest :)
***
 Przy braku światła dziennego,mój aparat sobie niezbyt radzi  :(