
Jak się ktoś uprze może tez włożyć tam pisaki, bo właśnie dla pisaczków miałam coś uszyć;-)

Jednak Ślubny ślicznie prosił zmieniłam materiał i ostatecznie uszyłam ubranko dla jego wybijaków, wycinaków. Ratunku, jak to się nazywa nie wiem, ale wiem do czego mogę użyć;-)

A ja to sobie może kiedyś coś wtym sylu uszyję na bok szafki przylegającej do biurka - będzie na linijki, ołówki, długopisy itp duperelki :)
OdpowiedzUsuńMąż pewnie przeszczęśliwy że ma "piórniczek" na swoje majsterkowe skarby.Miałaś świetny pomysł Basiu!
OdpowiedzUsuńSuper! Bardzo pomysłowo;)
OdpowiedzUsuńNo jak maz prosi ladnie to zona nie moze powiedziec nie :) Swietny piorniczek.
OdpowiedzUsuńświetny pomysł na porządek w mężowych przydasiach :)))
OdpowiedzUsuńFjnego masz bloga, robisz naprawdę ładne i użyteczne rzeczy, dziękuję za komentowanie u mnie i bede z przyjemnoąścią zaglądać do Ciebie:-)
OdpowiedzUsuń