wtorek, 13 września 2011

Ubranko;-)

Ze starymi sweterkami u mnie krucho, gdy tylko przestaję któryś nosić znajduje on nową właścicielkę;-0

Znalazłam jednak stary bliźniak (to chyba też sweterek), z rękawka zrobiłam ubranko dla mojej komórki.


Do ozdoby zrobiłam kwiatek i obszyłam koralikami.

czwartek, 8 września 2011

Sierpniowy sweter

Z małą obsuwą czasową, bo jakoś mi tak się nie chciało i swetry nie chciały współpracować... Jak tylko padło hasło "coś ze swetra" to od razu pomyślałam- mitenki z rękawów! Pomysł nie oryginalny, ale przydatny :)
trochę luźne wyszły, ale damy radę ;) a z reszty swetra mam kamizelkę z golfem :)

poniedziałek, 5 września 2011

Broszka lipcowo–sierpniowa

Bardzo spóźniona biję się w piersi mea culpa, mea culpa. No nie wyrobiłam się w lipcu, nie wyrobiłam sie w sierpniu, wyrobiłam się we wrześniu. Nie brakowało mi czasu, ale weny raczej :)
A oto efekt moich poczynań broszkowo-swetrowych. Bo ta broszka, prosze Państwa, jest ze starego swetra. Jednak żeby nie było, że robię dwa w jednym to zaprezętuję w terminie póżniejszym jeszcze coś innego z tego swetra.
Na tym kończę swój wywód i pozdrawiam!
Do następnego wyzwania!
A wyzwaniem na wrzesień jest piórnik!
A oto moja broszka. Co prawda wygląda na listopadową,więc może powinnam ją nazwać lipcopadową broszką? Zresztą, jaki lipiec taka broszka!
IMG_6627
IMG_6633

środa, 31 sierpnia 2011

Takie coś..

   Zdążyłam w terminie !
Po przejrzeniu moich swetrów , które mi tylko zalegają w szafie okazało się , że są nijakie. Miałam fajny pomysł na torebkę, ale potrzebny był sweter z wełny , a takowego było brak. Więc wyciągnęłam z szafy córki, rozwleczony za mały o taki :
Niestety zdjęcie nie oddaje koloru rzeczywistych barw . Golfik ten jest koloru czekoladowego z jasno różowym wykończeniem . 
Odcięłam rękawy i z rękawów  wymodziłam o takie coś : zarękawki , mitenki ? 



Jak zwał, tak zwał . Ważne , że są . Jeśli długo siedzę przy komputerze to marzną mi dłonie i palce, więc zanim zaczną grzać kaloryfery  na pewno się nie raz przydadzą .Jak dziś ,gdy temperatura spadła do 15 stopni.

Był sobie sweter...

... a raczej kamizelka, ale mam nadzieję, że uznacie.
Pomyliły mi się daty i wczoraj myślałam, że to już ostatni dzień sierpnia, i że znów mogę się spóźnić i tak się spieszyłam, że zapomniałam sfocić swetra przed przeróbką;( Zatem pokazuję już lekko zmodyfikowany;)
Do wykonania zadania zainspirował mnie pomysł longredthread, która robi fantastyczne kominy. Zapytałam, czy mogę zrobić coś podobnego na nasze wyzwanie, zgodziła się i oto proszę mój mini komin, a raczej szyjogrzej, bo na komin to jest ciut przy mały, no ale tylko tyle miałam sweterka do recyklingu.
I tutaj już na mnie:) Dzięki doszyciu polaru jest miły w dotyku i bardzo miękki. Mam nadzieję, że będzie się dobrze nosił, a jak nie do pójdzie na posłanie dla kotów;)



niedziela, 28 sierpnia 2011

Potwór

Potwory-ale oswojone,ostatnio mnie opanowały.Wprawdzie nie ze swetra,ale z polaru(czyli prawie to samo) powstała ta poszewka na poduszkę.



pozdrawiam An

sobota, 6 sierpnia 2011

Czerwcowy organizer

Zaległości w wyzwaniowych zadaniach mam ogromne. Dzisiaj przedstawiam organizer uszyty do pokoju małego chłopczyka, ot taki prosty kieszeniowiec :)

niedziela, 31 lipca 2011

Kwiatuszek.

 Moja broszka -kwiatuszek szydełkowy . Takie małe coś.Wzór na kwiatka pochodzi z " Małej Diany" Nr8/2009r .

Kwiatowo

Moje wypociny... Przeleżały kilka dni, zanim słońce pozwoliło na przyzwoite zdjęcia ;)

Dwie brochy wykonane z jeansu wg kursu Jolinki
A szydełkowa wg schematu wygrzebanego w sieci

piątek, 29 lipca 2011

Kufel ubrany....czyli mini organizer ;-)

 Koniec lipca , a ja z pracą czerwcową ...Mówi się trudno, czasem tak bywa . Przyznaję się , że pomysł zgapiłam stąd  http://www.etsy.com/listing/43251264/coffee-caddy-desk-sewing-organizer-cozy  Nie będę się rozpisywać tylko pokażę co wymodziłam.  Jak widać był sobie kufel w bałaganie 
a potem się ubrał . Teraz jest przenośnym mini organizerem . W zależności od potrzeb zmienia swą zawartość. Więcej fotek na blogu .