Zrobiłam ją dla Kasi i wysłałam razem z Tulanem
Taki zwykły karczoch, ale zrobiony ze wstążki w kratkę. Takie lubię najbardziej;-)

To byłoby już wszystko, no prawie wszystko.
Zgubiłam gdzieś zdjęcie chustecznika. sam chustecznik już dawno nie jest u mnie i niezręcznie jest prosić o zdjęcie.
Najwyżej siądę i uszyję jeszcze jeden;-)
Bardzo ładna :-)
OdpowiedzUsuńpiękna. Tak się zastanawiam...dużo czasu zajmuje Ci zrobienie takiej bombeczki? ciekawa jestem czy miałabym cierpliwość do tego
OdpowiedzUsuńBardzo! podziwiam za cierpliwosc
OdpowiedzUsuńśliczna! możemy założyć karczochowe bractwo ;)
OdpowiedzUsuń