Kocyk zrobiony jest dla Córki znajomych.
Zrobiony na drutach, króliki sztuk 4.
Na lewej stronie jest polarek.
Wybaczcie wymiętolenie.Dopiero na zdjęciach zwróciłam uwagę.
Ostatnio rzadko robię na drutach - zawsze robiłam oglądając telewizję,
ale nie mamy telewizji teraz więc robienie na drutach siadło.I wogóle nie najlepiej mi to wyszło wszytko.
Etykiety
2012
styczeń
luty
marzec
Karola
kwiecień
recykling
Maj
Marysia
serce szydełkowe
mięta
Poduszka
barbaratoja
Lipiec
sierpień
12/12
szycie
AniaFin
kapcie
październik
zabawki
Matka Polka
syko
listopad
Diana
czerwiec
niebieski igielnik
LolaJoo
aplikacja
wrzesień
z tworzonka
świeczka
2011
Krzemo
grudzień
makatka
torba
Torba -mata plażowa lub coś na plażę
annakowal
czerwiec organizer
jm
kocyk
torebka
Dasia
domek
pled
wianek
broszka
ocieplacz
AnaYo
Siencja
coś ze swetra
marzycielka
okladka
ramka
bombka
by_giraffe
eight
patchwork
ramka na zdjęcia
świecznik
Sagitta
kalendarz
rękawica kuchenna
Rina
asienka.s
chustecznik
czerwiec organizer czerwiec
edyta350
organizer
poduszki
wrzesien
album na zdjęcia
decu na tkaninie
kulinia
latarenka
mini organizer
okładka
pp
skarpeta
styczń
Elżusia
kwiaty
marisol
minimysz
październik. mięta
piórnik
poprostumama
rękawica kuchenna kulinia
rękawiczka
łapki
poniedziałek, 1 października 2012
sobota, 29 września 2012
Wszędzie dobrze,
ale w domu najlepiej! A jeśli jeszcze swój dom można wszędzie ze sobą zabrać, to już w ogóle świetna sprawa!!!
Tak może zrobić na przykład ślimak
Niby taki sobie zwykły ślimak, ale...
ma domek z kominkiem :D
Pozdrawiam ciepło!
Tak może zrobić na przykład ślimak
Niby taki sobie zwykły ślimak, ale...
ma domek z kominkiem :D
Pozdrawiam ciepło!
piątek, 28 września 2012
Wariacje domkowe ...
Strasznie mam w tym roku w plecy z projektami. Mam zamiar zaległe pokończyć i pokazać. Jednak pierw bieżący, czyli wrześniowy domek.
Mój domek powstał przy okazji pieczenia z moją córcią ciasteczek :)
Mój domek powstał przy okazji pieczenia z moją córcią ciasteczek :)
I wygląda tak:
PS. Przepis na ciasteczka jest u mnie na blogu :)
piątek, 21 września 2012
Dawno nic nie pisałam, dużo działo się u mnie w życiu, mało w rękodziele. Dlatego nadrabianie czas zacząć!!!!! Na początek świeczka z maja. Kilka razy zabierałam się do tego tematu, ale nic nie podobało mi się na tyle aby Wam pokazać. Aż tu nagle wczoraj przyszła wena twórcza :) Postanowiłam nanieść na świeczkę moje zasuszone kwiatki - bratki i niezapominajki. Najpierw chciałam przykleić je do świeczki na szeroką taśmę klejącą, ale po chwili namysłu stwierdziłam, że spróbuję wtopić je w świeczkę przy użyciu gorącej łyżeczki. A oto efekt końcowy!!! Mam nadzieję, że się Wam podoba, mi bardzo :)
Pozdrawiam Dagmara!
niedziela, 9 września 2012
Na plażę
już trochę za zimno, ale moje "coś" nadaje się również do ogródka, lub do postawienia przy fotelu w domowym zaciszu...
A jest to torba na aktualną robótkę, lub gazety ;)
Wykonana jest... z plastikowych butelek. Wycięłam z nich kwadraty 6x6cm i obrobiłam szydełkiem.
Wyglądają trochę jak granny squares ;) Uszy torby udziergane są na laleczce dziewiarskiej.
Przezroczysta torba sprawuje się wzorowo. Mieści się w niej całkiem spory kłębek :) Na zdjęciu aktualna robótka- mój debiut na pięciu drutach :D
A jest to torba na aktualną robótkę, lub gazety ;)
Wykonana jest... z plastikowych butelek. Wycięłam z nich kwadraty 6x6cm i obrobiłam szydełkiem.
Wyglądają trochę jak granny squares ;) Uszy torby udziergane są na laleczce dziewiarskiej.
Przezroczysta torba sprawuje się wzorowo. Mieści się w niej całkiem spory kłębek :) Na zdjęciu aktualna robótka- mój debiut na pięciu drutach :D
sobota, 1 września 2012
Domek..taki planowany
Wyjazd nad morze nie będzie udany bez domku z piasku...dokładnie bez zamku...ale zwał jak zwał. Także to moja odpowiedź na zadanie na wrzesień. :)
Nie jest on zbytnio dopracowany, bo podczas budowy dwa małe pieski na smyczy podeszły do naszej budowli i oddały na nią mocz..a że po drugiej stronie smyczy była Pani , udałam się w kierunku morza ją utopić.
Nie jest on zbytnio dopracowany, bo podczas budowy dwa małe pieski na smyczy podeszły do naszej budowli i oddały na nią mocz..a że po drugiej stronie smyczy była Pani , udałam się w kierunku morza ją utopić.
sobota, 25 sierpnia 2012
A u mnie czerwiec;-)
Tak zatytułowałam post rok temu, ale wtedy byłam spóźniona tylko o pół miesiąca ;-)))
Makatka, to dla mnie wyzwanie ogromne, bo musiałam uszyć coś ,co jako makatka nie jest mi potrzebne.
Wykorzystałam ją na pokrowiec na podnóżek.
Makatka, to dla mnie wyzwanie ogromne, bo musiałam uszyć coś ,co jako makatka nie jest mi potrzebne.
Wykorzystałam ją na pokrowiec na podnóżek.
Jeżeli kogoś interesuje, czy ta praca mi się podoba, niech zajrzy TU
środa, 22 sierpnia 2012
Coś na plażę
Plaża latem dawno mnie nie widziała, a temat wyzwania sierpniowego brzmi 'Torba- mata plażowa, lub coś na plażę'
Zrobiłam więc 'coś na plażę'.
Wśród przydasi znalazłam muszelki z dziurką , bazę do bransoletki i sznurek
Zrobiłam bransoletkę na nogę.
Można nosić ją też na ręce.
Czy zaliczyłam sierpniowe wyzwanie ?
Zalegam jeszcze z czerwcem i lipcem;(
Zrobiłam więc 'coś na plażę'.
Wśród przydasi znalazłam muszelki z dziurką , bazę do bransoletki i sznurek
Zrobiłam bransoletkę na nogę.
Można nosić ją też na ręce.
Czy zaliczyłam sierpniowe wyzwanie ?
Zalegam jeszcze z czerwcem i lipcem;(
środa, 15 sierpnia 2012
Małe coś na plażę - etui na okulary.
W tych deszczach to człowiek tylko o słońcu marzy! A jak marzy, to sobie przypomina o wyzwaniu sierpniowym - "torba lub coś na plażę". To ja się do tego coś kwalifikuję. Wyszydełkowałam etui na okulary przeciwsłoneczne (wiem, że na plaży okulary nosi się na nosie, ale przecież trzeba się czasem wykąpać, albo poleżeć na brzuchu z twarzą wciśniętą w ciepły , gładziutki piasek! - i wtedy etui jak znalazł, w jasnym kolorze, coby się czarne okulary za bardzo nie nagrzały).
Wyszydełkowałam słupkami z resztki bawełnianej włóczki, dodałam drewniane koraliki i czekałam na słońce, coby obfotografować w pełnym "plażowym" oświetleniu. Słońce wreszcie zawitało... uff.
Do miłego!
M.
środa, 1 sierpnia 2012
Torba na plażę
Torba jest torbo-leżako-poduszką.
Wymiary to ok 60cm x 55cm a kocyk ma długość 170cm plus długość poduszki więc
jest długaśny i wygodny.
Zawiera dużą kieszeń, w której
znajduje się poducha. Do tej kieszeni przyszyty jest kawałek materiału służący
jako kocyk. W formie złożonej kocyk przymocowany jest zasuwakami do części
poduchy. Gdy jest zapięty tworzy się automatycznie kieszeń. Na części, której
leżymy jest flanela, pod spodem sa esyfloresy turkusowe w postaci wodoodpornej
tkaniny. I tak idziemy sobie z taką torbą np: na plaże. W środku mamy co nam
potrzeba.
Na plaży rozpinamy zameczki i
rozkładamy kocyk i układamy głowę na podusi i w końcu jest nam wygodnie na plaży
i nie musimy robic podusi np: z piasku.
Można też bez poduszki używać torby,
bo jest poduszka w pełni wyciągalna.
Wtedy mamy bardzo dużą przestrzeń
jako torba. Z poduszką też jest miejsce, aby pełniła funkcję torby bo specjalnie
ten luz został zostawiony.
Materiały to flanela- ciemna zieleń,
kwiaty to bawełna, a turkus w groszki i esy floresy to taki wodoodporny
materiał, żebyśmy nie musieli się martwić na czym kładziemy kocyk I nawet w
zimne dni można sobie wygodnie siąść na takiej torbie podusi.
:)
Żeby było łatwo transportować jest
doszyte długie ramię.
W środku ma też doszyty karabinczyć
aby można było przypiąć np: klucze.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







