piątek, 2 listopada 2012

Zaległości, zaległości...

Ok, pora na mobilizację, bo już 4 zadania w plecy! Póki co nadrobiłam... czerwiec i sierpień ;) (No, najwyższa pora na coś na plażę, nie?)  Przyznaję, że zajęło mi to sporo czasu, bo nie były to akurat moje "ulubione" propozycje zadań. Dlatego od razu mówię, że proszę zbyt wiele nie oczekiwać od rezultatów! :-P 
Makatka miała być nadrukowana techniką nitro ale... no nie wyszło. Totalna zmiana koncepcji - i mamy filcową, wyklejaną makatkę, którą powieszę nad łóżeczkiem dziecka. (Może nie jest to typowa makatka, ale chyba zaliczycie ;)


Teraz sierpniowe zadanie, czyli coś na plażę. Powiedzmy, że jest... grubymi nićmi szyte ;) A właściwie w ogóle nie szyte, nożyczkami tylko wycięte ze starej wielkiej koszulki. Top na plażę. Model dla odważnych. Nie jestem pewna czy do nich należę ;)

Teraz w końcu mogę z czystym sumieniem zabrać się za zadania z września i października!

środa, 31 października 2012

Szydełkowy kocyk

   Jeszcze nie ma odpowiednich wymiarów.. W trakcie pracy zmieniła mi się koncepcja i włóczki  brakło :(
Docelowo ma być jako nakrycie na łóżko córki,więc tam fotki zrobione .


Trochę krzywo wyszedł leżąc na pościeli .
Pozdrawiam serdecznie /Mięta

wtorek, 30 października 2012

Pledzik, kołderka

Oj ogromne mam zaległości w projekcie, gigantyczne ale obiecuję że wszystko odpracuję, póki co to chyba będzie kołderka  jeszcze nie wiem. Zrobiona z zamałych ciuszków maluszka

Nie skończona ale znając życie jak teraz nie pokażę to nie wiem kiedy pokażę

środa, 10 października 2012

Kołderka

Tym razem udało mi się w terminie, ale to tylko przypadek. Końcem września uszyłam na próbę mój pierwszy kocyk/kołderkę. Nie jest za duży, bo to taki kocyk do wózeczka, ale jest idealny na jesienne spacery. W środek wszyłam dwie warstwy otuliny, aby był ciepły.
Jak się Wam podoba?!



Pozdrawiam Dagmara!

poniedziałek, 1 października 2012

Króliczki na kocyku

Kocyk zrobiony jest dla Córki znajomych.
Zrobiony na drutach, króliki sztuk 4.
Na lewej stronie jest polarek.






Wybaczcie wymiętolenie.Dopiero na zdjęciach zwróciłam uwagę.

Ostatnio rzadko robię na drutach - zawsze robiłam oglądając telewizję, ale nie mamy telewizji teraz więc robienie na drutach siadło.I wogóle nie najlepiej mi to wyszło wszytko.

sobota, 29 września 2012

Wszędzie dobrze,

ale w domu najlepiej! A jeśli jeszcze swój dom można wszędzie ze sobą zabrać, to już w ogóle świetna sprawa!!!
Tak może zrobić na przykład ślimak
Niby taki sobie zwykły ślimak, ale...
ma domek z kominkiem :D
Pozdrawiam ciepło!

piątek, 28 września 2012

Wariacje domkowe ...

   Strasznie mam w tym roku w plecy z projektami. Mam zamiar zaległe pokończyć i pokazać. Jednak pierw bieżący, czyli wrześniowy domek.
Mój domek powstał przy okazji pieczenia z moją córcią ciasteczek :)

I wygląda tak:
 

PS. Przepis na ciasteczka jest u mnie na blogu :)




piątek, 21 września 2012

Dawno nic nie pisałam, dużo działo się u mnie w życiu, mało w rękodziele. Dlatego nadrabianie czas zacząć!!!!! Na początek świeczka z maja. Kilka razy zabierałam się do tego tematu, ale nic nie podobało mi się na tyle aby Wam pokazać. Aż tu nagle wczoraj przyszła wena twórcza :) Postanowiłam nanieść na świeczkę moje zasuszone kwiatki - bratki i niezapominajki. Najpierw chciałam przykleić je do świeczki na szeroką taśmę klejącą, ale po chwili namysłu stwierdziłam, że spróbuję wtopić je w świeczkę przy użyciu gorącej łyżeczki. A oto efekt końcowy!!! Mam nadzieję, że się Wam podoba, mi bardzo :)



Pozdrawiam Dagmara!

niedziela, 9 września 2012

Na plażę

już trochę za zimno, ale moje "coś" nadaje się również do ogródka, lub do postawienia przy fotelu w domowym zaciszu...
A jest to torba na aktualną robótkę, lub gazety ;)
Wykonana jest... z plastikowych butelek. Wycięłam z nich kwadraty 6x6cm i obrobiłam szydełkiem.
Wyglądają trochę jak granny squares ;) Uszy torby udziergane są na laleczce dziewiarskiej.
Przezroczysta torba sprawuje się wzorowo. Mieści się w niej całkiem spory kłębek :) Na zdjęciu aktualna robótka- mój debiut na pięciu drutach :D

sobota, 1 września 2012

Domek..taki planowany

Wyjazd nad morze nie będzie udany bez domku z piasku...dokładnie bez zamku...ale zwał jak zwał. Także to moja odpowiedź na zadanie na wrzesień. :)
Nie jest on zbytnio dopracowany, bo podczas budowy dwa małe pieski na smyczy podeszły do naszej budowli i oddały na nią mocz..a że po drugiej stronie smyczy była Pani , udałam się w kierunku morza ją utopić.