niedziela, 4 listopada 2012

Ramka

Spóźniona jestem okrutnie, ale postanowiłam w listopadzie wszystko nadrobić.
Zaczęłam od lipca





To moja rameczka. Jeszcze nie wiem co będzie w środeczku, a może być wszystko . Najpewniej będzie tam aniołek wyszyty krzyżykiem. 

Szalo-koc

Jeszcze nie gotowy, ale już widać koniec ;)
Mój jesienny opatulacz szydełkowy, zrobiony z różnych pojedynczych kłębuszków. Jeszcze tylko połączyć elementy do kupy i można delektować się ciepełkiem :)

piątek, 2 listopada 2012

Zaległości, zaległości...

Ok, pora na mobilizację, bo już 4 zadania w plecy! Póki co nadrobiłam... czerwiec i sierpień ;) (No, najwyższa pora na coś na plażę, nie?)  Przyznaję, że zajęło mi to sporo czasu, bo nie były to akurat moje "ulubione" propozycje zadań. Dlatego od razu mówię, że proszę zbyt wiele nie oczekiwać od rezultatów! :-P 
Makatka miała być nadrukowana techniką nitro ale... no nie wyszło. Totalna zmiana koncepcji - i mamy filcową, wyklejaną makatkę, którą powieszę nad łóżeczkiem dziecka. (Może nie jest to typowa makatka, ale chyba zaliczycie ;)


Teraz sierpniowe zadanie, czyli coś na plażę. Powiedzmy, że jest... grubymi nićmi szyte ;) A właściwie w ogóle nie szyte, nożyczkami tylko wycięte ze starej wielkiej koszulki. Top na plażę. Model dla odważnych. Nie jestem pewna czy do nich należę ;)

Teraz w końcu mogę z czystym sumieniem zabrać się za zadania z września i października!

środa, 31 października 2012

Szydełkowy kocyk

   Jeszcze nie ma odpowiednich wymiarów.. W trakcie pracy zmieniła mi się koncepcja i włóczki  brakło :(
Docelowo ma być jako nakrycie na łóżko córki,więc tam fotki zrobione .


Trochę krzywo wyszedł leżąc na pościeli .
Pozdrawiam serdecznie /Mięta

wtorek, 30 października 2012

Pledzik, kołderka

Oj ogromne mam zaległości w projekcie, gigantyczne ale obiecuję że wszystko odpracuję, póki co to chyba będzie kołderka  jeszcze nie wiem. Zrobiona z zamałych ciuszków maluszka

Nie skończona ale znając życie jak teraz nie pokażę to nie wiem kiedy pokażę

środa, 10 października 2012

Kołderka

Tym razem udało mi się w terminie, ale to tylko przypadek. Końcem września uszyłam na próbę mój pierwszy kocyk/kołderkę. Nie jest za duży, bo to taki kocyk do wózeczka, ale jest idealny na jesienne spacery. W środek wszyłam dwie warstwy otuliny, aby był ciepły.
Jak się Wam podoba?!



Pozdrawiam Dagmara!

poniedziałek, 1 października 2012

Króliczki na kocyku

Kocyk zrobiony jest dla Córki znajomych.
Zrobiony na drutach, króliki sztuk 4.
Na lewej stronie jest polarek.






Wybaczcie wymiętolenie.Dopiero na zdjęciach zwróciłam uwagę.

Ostatnio rzadko robię na drutach - zawsze robiłam oglądając telewizję, ale nie mamy telewizji teraz więc robienie na drutach siadło.I wogóle nie najlepiej mi to wyszło wszytko.

sobota, 29 września 2012

Wszędzie dobrze,

ale w domu najlepiej! A jeśli jeszcze swój dom można wszędzie ze sobą zabrać, to już w ogóle świetna sprawa!!!
Tak może zrobić na przykład ślimak
Niby taki sobie zwykły ślimak, ale...
ma domek z kominkiem :D
Pozdrawiam ciepło!

piątek, 28 września 2012

Wariacje domkowe ...

   Strasznie mam w tym roku w plecy z projektami. Mam zamiar zaległe pokończyć i pokazać. Jednak pierw bieżący, czyli wrześniowy domek.
Mój domek powstał przy okazji pieczenia z moją córcią ciasteczek :)

I wygląda tak:
 

PS. Przepis na ciasteczka jest u mnie na blogu :)




piątek, 21 września 2012

Dawno nic nie pisałam, dużo działo się u mnie w życiu, mało w rękodziele. Dlatego nadrabianie czas zacząć!!!!! Na początek świeczka z maja. Kilka razy zabierałam się do tego tematu, ale nic nie podobało mi się na tyle aby Wam pokazać. Aż tu nagle wczoraj przyszła wena twórcza :) Postanowiłam nanieść na świeczkę moje zasuszone kwiatki - bratki i niezapominajki. Najpierw chciałam przykleić je do świeczki na szeroką taśmę klejącą, ale po chwili namysłu stwierdziłam, że spróbuję wtopić je w świeczkę przy użyciu gorącej łyżeczki. A oto efekt końcowy!!! Mam nadzieję, że się Wam podoba, mi bardzo :)



Pozdrawiam Dagmara!